Angélique Toque – wyprowadziłam się z domu mając 250 zł w kieszeni oraz z myślą w głowie “Dobra, jakoś będzie. YOLO!”

Marketing Wizard & Growth Hacker. Promuję, rozwijam i czaruję firmy na rynkach zagranicznych. Czasem piszę na: http://angeliquetoque.com/   Możecie jej również wysłuchać w odcinku „Lepiej teraz” – o tutaj. Dlaczego akurat takie pytania i w ogóle to o co chodzi? – wyjaśniam   Jedne z najlepszy podjętych przez ciebie w życiu decyzji to? Było ich…

Jak zrobić biurko do pracy stojącej?

Spodobało mi się stwierdzenie z „Orange is new black”, w którym jeden z bohaterów trzecioplanowych rzucił, że „siedzenie to nowy rak”. Z garażu podziemnego wsiadamy do auta, tam wjeżdżamy pod biuro do którego mamy kilka kroków do naszego siedzącego stanowiska pracy. Tam spędzamy 8 godzin (w jedynej słusznej pozycji), wsiadamy do auta i wracamy do…

JAK SKONFIGUROWAŁEM TELEFON DO SWOICH POTRZEB?

Na pewno wszyscy kojarzą eksperyment z psem Pawłowa – wkuwano nam to bodajże na lekcji biologii. Polegał oczywiście na tym, że doprowadzono zwierzaka do stanu reakcji bezwarunkowej. Ilekroć ten słyszał dzwonek, kojarzył to z otrzymaniem przekąski i natychmiast uruchamiały mu się gruczoły ślinowe. Reakcję bezwarunkową wywoływał u mnie z kolei telefon. Widząc połączenie natychmiast czułem…

ANDRZEJ KOZDĘBA – „Rzeczy trudne robimy od ręki, na niemożliwe musisz poczekać”

Zarabia na życie prezentując firmy w internecie i na żywo. Prowadzi własną firmę, tworzy strony www, projekty i prezentacje, dba o spójną komunikację marek. Swoją pracę wykonuje z różnych miejsc łącząc pracę i podróże. Właśnie o tym jest jego blog JAMOWIE.TO Jest leworęcznym maratończykiem, który uwielbia kawę, listy zadań i różnice międzykulturowe. Chciałby nauczyć się medytować, stworzyć kilka niezależnych źródeł dochodu i przeprowadzić się na co…

MAM ZEGAR ODLICZAJĄCY KIEDY UMRĘ (!)

Na pewno w jakimś stopniu myślisz sobie, że mi odbiło – komu zależy, by uparcie sobie przypominać sobie o zbliżającym się końcu? Jestem tego świadom, więc raczej nie będę dzielił się tym na randce, ani nie będę traktowałbym jak ciekawej anegdoty przy biurowych pogaduchach. To moje osobiste i jeszcze cieplutkie szaleństwo, które zasłyszałem od Roberta…