Angélique Toque – wyprowadziłam się z domu mając 250 zł w kieszeni oraz z myślą w głowie “Dobra, jakoś będzie. YOLO!”

Marketing Wizard & Growth Hacker. Promuję, rozwijam i czaruję firmy na rynkach zagranicznych. Czasem piszę na: http://angeliquetoque.com/

 

Możecie jej również wysłuchać w odcinku „Lepiej teraz” – o tutaj.

Dlaczego akurat takie pytania i w ogóle to o co chodzi? – wyjaśniam

 

Jedne z najlepszy podjętych przez ciebie w życiu decyzji to?

Było ich sporo, ale myślę, że wytypuję trzy główne decyzje, które dosłownie namieszały w moim życiu. Pierwsza z nich to wyprowadzka od rodziców w wieku 18 lat. Wyprowadziłam się mając 250 zł w kieszeni oraz z myślą w głowie “Dobra, jakoś będzie. YOLO!”. To była moja pierwsza życiowa, ważna decyzja, która dużo mnie nauczyła o samej sobie. Było mega ciężko i stresująco. Prawie nie zdałam drugiej klasy liceum, bo musiałam dorabiać i kombinować, by jakoś przeżyć. Z perspektywy czasu wciąż myślę, że mimo przeciwności losu i ciężkiego dla mnie czasu, warto było rzucić się na głęboką wodę. 

Kolejną z kluczowych decyzji jakie podjęłam było rzucenie studiów na poczet wydania własnego projektu – aplikacji. Na ogół jestem dosyć uparta, a zważając, że mnóstwo osób dookoła nie wierzyło w projekt, to stanęłam na głowie, by pokazać, że jednak był w nim potencjał i wartość. Aplikacja na moje szczęście wypaliła i otworzyła mi nowe drzwi oraz morze możliwości. Jedną z nich była wyprowadzka do Hiszpanii, a dzięki temu praca przy wielu projektach z mega ciekawymi osobami!

Życie samemu w obcym kraju nauczyło mnie: języka (w stresie uczysz się najszybciej), tolerancji na różne kultury i punkty widzenia, także tego, że “nie wszystko złoto co się świeci”. Często myślimy, że jeśli zamieszkamy gdzieś, bądź nagle będziemy posiadać pożądane przez nas rzeczy – to wtedy będziemy szczęśliwsi, co jest kompletną bzdurą! Szczęście zaczyna się w głowie. W erze idealnie ułożonego Instagramowego feedu ciężko o taką refleksję.

 

Jakie myśli / nawyki pozwoliły ci zmienić życie na lepsze?

Moja mama od małego mówiła mi, że robię wszystko na odwrót i chyba mi tak zostało. Zawsze staram się robić rzeczy inaczej i po swojemu. Wiążę się to też z moją życiową filozofią YOLO. Oczywiście nie chodzi o takie gimnazjalne YOLO, tylko o takie w którym starasz się być lepszym, rozwijasz się i robisz wszystko by spełniać swoje założenia i marzenia. Jeśli chodzi o nawyki to: samodyscyplina, systematyczność i wytrwałość we wszystkim co robisz, bez tego ciężko o jakiekolwiek zmiany.

 

Najlepsza i najgorsza rada / myśl / przysłowie, które przychodzi ci do głowy to …?

Najlepsza: zamiast pytać wszystkich o radę, po prostu wycisz się i zapytaj samego siebie co sądzisz na dany temat i co czujesz. Najgorsza: kiedy ktoś nieustannie stara się Ciebie przekonać do tego co jest dla Ciebie najważniejsze. Ze złości dostaję wtedy wysypki ;).

 

Ulubione zajęcia, którym się oddajesz (lub miało to miejsce w przeszłości) w czasie wolnym to …?

Od ponad roku staram się codziennie ćwiczyć yogę. Kiedyś byłam tancerką, więc aktywność fizyczna jest nierozłączną częścią mnie. Yoga pomaga mi oczyścić głowę przez to, że za dużo analizuję i rozkładam rzeczy, sytuacje na czynniki pierwsze. Pomaga mi też być tu i teraz, by cieszyć się z tego co mam i kim jestem. Często gubię się w odległej przyszłości dlatego taka fizyczna odskocznia jest najlepszą terapią. Czasem dzielę się yogą na Insta.

Dużo czytam, bo dzień bez książki jest dniem straconym. Ćwiczę też hiszpański, bo przez Hiszpanię mam totalnego bzika na punkcie tego języka. Regularnie od ponad 4 lat piszę pamiętnik, oraz notuję wydarzenia, sytuacje, dialogi, momenty z życia wzięte. Mam taką wizję, że za 20-30 lat będę siedziała w moim własnym domu pijąc wino i czytając “historię mojego życia”. To jest nieprawdopodobne jak wiele rzeczy zapominamy, dlatego zapisuję, by pamiętać. Po godzinach przekopuję Internet w poszukiwaniu starych, dobrych piosenek. Jeśli chcesz mnie muzycznie zaskoczyć, bądź zainspirować to napisz: angeliquetoque@gmail.com :D.

 

Czy jest coś co chcesz koniecznie polecić?

  • Książkę Ryana Holidaya, którą przeczytałam rok temu “Obstacle Is The Way”. Po polsku “Przeszkoda czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy”. Przeczytałam ją rok temu gdy dopadł mnie spory kryzys życiowo-zawodowy i w sumie mogę powiedzieć, że podniosła mnie totalnie na nogi. Od tamtej pory inaczej traktuję rzeczy, które mi się przydarzają.
  • Dokument, który obejrzałam jakiś czas temu o najlepszym afro-kubańskim zespole: “Buena Vista Social Club”. Jest to historia o zespole staruszków, którzy po 70’tce podbili cały świat swoją kulturą, talentem i miłością do muzyki. Kocham latynoską muzykę, wszystko co hiszpańskie, no i co mogę więcej powiedzieć; uwielbiam starszych ludzi, bo kojarzą mi się z mądrością.
  • Najlepszy kurs (audiobook) z języka hiszpańskiego – Michel’a Thomasa (ciekawostka: urodził się w Łodzi w 1914 roku!). Stworzył on swoją własną metodę nauki języka w której… od razu zaczynasz mówić. Co więcej, przez kilkadziesiąt lat uczył języków największych amerykańskich celebrytów. Oprócz wiedzy, Michel rozbawi Cię swoim specyficznym angielskim akcentem, by przypomnieć Ci, że nauka języka powinna być też czasem zabawą. 😉
  • Polecam blog Austina Kleona i obie jego książki. Warto też odwiedzić jego Instagrama.
  • Dwa profile na Instagramie od których jestem totalnie uzależniona: https://www.instagram.com/ketnipz/ oraz https://www.instagram.com/farawaypoetry/.

 

Na co twoim zdaniem szkoda czasu?

Uważam, że szkoda czasu na próbę zmieniania ludzi. Każdy jest osobną i indywidualną jednostką dlatego nie możemy tworzyć sobie wyobrażeń na temat danych osób i wściekać się na nie, że nie są takie jak w naszej głowie. Trzeba wspierać ludzi, kroczyć razem z nimi, a nie narzucać im swoją opinię oraz wizję kim mają być, co mają robić i jak się zachowywać, tylko po to by pasować do naszych “ram” w głowie.

Szkoda też czasu na rozpamiętywanie rzeczy z przeszłości na które nie mamy wpływu. Warto też pozwolić odejść ludziom, którzy w jakiś sposób nas zawiedli, czy skrzywdzili. Myślę, że każda sytuacja i napotkany człowiek jest dla nas wartościową lekcją do odrobienia. Bo tak naprawdę to na samym końcu jesteśmy tylko i wyłącznie sumą naszych doświadczeń.

 

Które umiejętności twoim zdaniem mogą przydać się w życiu najbardziej?

Umiejętność dopasowania się do zmieniających się okoliczności. Trzeba być elastycznym, bo w dzisiejszych czasach dosłownie wszystko może ulec zmianie w zaledwie moment. W tym wypadku przyda się także; umiejętność podejmowania szybkich, strategicznych decyzji, trzymanie emocji na wodzy (rozumienie, rozróżnianie ich – inteligencja emocjonalna),  rozwijanie umiejętności interpersonalnych.

Myślę też, że kreatywność też jest istotna. Życie na ogół jest dosyć nudne i monotonne, to tylko od nas zależy w jaki sposób będziemy sobie “opowiadać historię” jaką jest życie, oraz jak będziemy radzić sobie z problemami, wyzwaniami, które stoją nam na drodzę. Na sam koniec; umiejętność słuchania drugiego człowieka. Zdecydowanie częściej mówimy o sobie, aniżeli słuchamy drugiej osoby.