Bogusz Julian Kasowski – „Do or do not. There is no try”

Urodzony w 1985 roku w Pile (Wielkopolska), pierwsze (przerwane) studia w Szczecinie, potem emigracja (Londyn), a od 2010 roku mieszkam w Warszawie. Pasjonat rynków finansowych, inwestowania i Gwiezdnych Wojen. Z wykształcenia ekonomista, z doświadczenia zawodowego logistyk. Od lutego 2016 bloger finansowy pod adresem www.prywatnyinvestor.com oraz www.dzienniktradera.pl. Od października 2016 zawodowy inwestor na własny rachunek. Z życia prywatnego to mam narzeczoną i kota.

 

(rozmowa jest elementem większej całości; to co za nimi stoi opisałem TUTAJ)

 

Jedne z najlepszy podjetych przez ciebie w życiu decyzji to?

Decyzja o rzuceniu etatu. Wiem, że to nie jest droga dla wszystkich, wymaga sporo przemyśleń (tak, też miałem wątpliwości czy dobrze robię), pewnego kapitału jak i pomysłu jak zdobywać środki na codzienne życie. Ale nawet jeśli się okaże, że pracując/zarabiając z domu nadal zajmuje to 8 godzin jak w biurze, to ja „odkryłem”, że i tak „oszczędzam” ~10 dni rocznie! Bo dojazd do pracy 30 minut, powrót 30 minut (a nie zawsze się to spędza produktywnie) to godzina, 20 dni roboczych w miesiącu to 10 godzin w samych dojazdach. A jak dojeżdżałem 60 minut?

 

Jedna z najgorszych decyzji jaką prawdopodobnie w życiu i jaka jest tego historia?

Nie ma takich. Każda decyzja którą w życiu podjąłem doprowadziła do momentu w którym jestem. A jestem zadowolony z tego gdzie i z kim jestem, więc nie chciał bym nic zmieniać, bo łańcuch wydarzeń może ulec totalnej zmianie (co widać choćby w trylogii „Powrót do przyszłości”) i się nagle okaże, że jesteśmy gdzieś gdzie znaleźć byśmy się nie chcieli. Więc póki patrzymy w lustro bez obrzydzenia, a naszego sumienia nie obciąża czyjeś życie lub zdrowie to dla mnie nie było decyzji które bym chciał zmienić.

Z typowo złych decyzji to kiedyś się dałem nabrać na pewne oszustwo. Związane było z najmem mieszkania w Londynie, rzekomy właściciel chciał się upewnić że mam pieniądze na wynajem, wysłać przez Western Union do siebie i on zobaczy saldo i będzie ok. Cóż, okazało się, że z innym nazwiskiem też można wypłacić transfer z WU. Kosztowało mnie to jakieś 3 tysiące złotych, ale dzięki temu teraz jestem znacznie ostrożniejszy w wielu bardzo różnych sprawach. Więc czy była to zła decyzja czy po prostu kosztowna lekcja?

 

Jakie myśli / nawyki pozwoliły ci zmienić życie na lepsze?

Czasami mam wrażenie, że to co robię czy wręcz całe moje życie jest bez sensu. Wtedy sięgam po motywacyjne filmiki na Youtube. Nie konkretna osoba, ale mix różnych wystąpień czy fragmentów różnych tekstów z filmów, przede wszystkim w języku angielskim. Wraz z właściwym podkładem działa to wręcz cuda.

Ważne też dla mnie jest spisanie listy co muszę danego dnia zrobić. Lista zadań towarzyszy mi do dnia dzisiejszego. Zwłaszcza wykreślanie kolejnych pozycji działa motywująco.

 

Najlepsza i najgorsza rada / myśl / przysłowie, które przychodzi ci do głowy to …?

„Do or do not. There is no try” – Yoda w “Imperium kontratakuje” ma najlepszy tekst motywacyjny na świecie, który ma całkiem spore podłoże psychologiczne. Bo w końcu gdy „próbujemy” z miejsca podświadomie dopuszczamy do siebie że może się nam nie udać albo że nie jesteśmy w pełni przygotowani do tego działania.

Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale Brian Tracy powiedział też coś w stylu „pracuj nad realizacją swoich marzeń bo inaczej będziesz pracował na realizację marzeń kogoś innego”. Oczywiście można by jego słowa nieco inaczej przetłumaczyć, ale to najbardziej oddaje sens, który pokazuje, że jeśli nie weźmiemy swojego życia w swoje ręce to nikt inny tego za nas nie zrobi, prędzej nas zaprzęgnie do pracy nad jego/jej celem.

Z najgorszych rad to nic mi nie przychodzi do głowy. Słyszałem takie nie raz, ale widocznie nie zapamiętuję ich na długo 🙂

 

Ulubione zajęcia, którym się oddajesz (lub miało to miejsce w przeszłości) w czasie wolnym to …?

Na co dzień nie odbiegam specjalnie od innych ludzi: lubię poczytać książki i obejrzeć dobry film. Co ciekawe, bardzo też lubię prowadzenie samochodu i to praktycznie w każdych warunkach, z ruchem miejskim włącznie.

Natomiast od czasu do czasu wpadnę na jakiś konwent fantastyki lub bardzo, bardzo tematyczny bo gwiezdnowojenny (jeden z nich opisałem tutaj: http://dlafaceta.biz/uncategorized/star-wars-celebration-europe-iii-londyn-2016/ ).Gwiezdne Wojny towarzyszą są ważnym elementem mojego życia od zdaje się 1996 roku więc przeszło 20 lat! A same konwenty (niekoniecznie tylko Star Wars Celebration?) Fantastyczna, przyjacielska społeczność, atmosfera przesiąknięta klimatem dosłownie nie z tego świata i impreza żyjąca długo przed i po oficjalnych godzinach. Polecam spróbować każdemu.

 

Na co twoim zdaniem szkoda czasu?

Na otaczanie się „złymi” ludźmi. Tu przedział jest bardzo szeroki, począwszy od osób typowo konfliktowych, poprzez wampiry energetyczne czy skrajnych pesymistów aż po osoby zwyczajnie (sorry za wyrażenie) głupie. Ten zestaw ludzi nie tylko zabiera nam czas ale też często stanowi obciążenie tak dla naszego umysłu jak i czasem portfela.

 

 

Pomysły, które chcę wdrażać, albo już wdrażam, ale nie wiem jaki jeszcze będzie ich skutek, lecz chcę się nimi podzielić to …?

Dwa projekty nad którymi pracuję w tej chwili to własna firma inwestycyjna, której temat jest w zasadzie ogarnięty, ale czekamy (tak, mam wspólnika w tym interesie) na „klepnięcie” przez KNF i potem oczywiście jeszcze KRS. A całość miała ruszyć w 2017 roku 🙁

Drugi projekt to nowy, polskojęzyczny (choć w planach jest równoległe tworzenie struktur takiego samego, anglojęzycznego serwisu by zwiększyć zasięgi) serwis poświęcony inwestowaniu na rynku surowcowym, z czego pominę (przynajmniej na początku) najpopularniejsze surowce jak złoto, srebro i ropa a skupię się na tych mniej znanych jak surowce rolne czy np. gaz ziemny. Choć w tej chwili wciąż walczę z przeciwnościami technologicznymi tego projektu to mam nadzieję, że jakaś beta wersja jeszcze w tym półroczu się pojawi!