DAILY WEEK 29.10.2018 – 18.11.2018 – TEN O POTĘDZE NETWORKINGU, AUTO-AUDYCIE i APLIKACJACH WARTYCH UWAGI

– Jestem zadowolony z faktu, że w dalszym ciągu (bo pisałem o tym wcześniej > http://zmieniamzycienalepsze.pl/daily-week-15-10-28-10-2018-problematyczny/) niemal w każdym tygodniu biorę udział w jakimś wydarzeniu w Olsztynie. Efekt jest taki, że tylko dwa z nich zaowocowały poznaniem kilku bardzo wartościowych ludzi, którym mogę się kiedyś przydać i odwrotnie. Od jednego poznanego w tym miesiącu na otwartym szkoleniu z technik delegowania zadań otrzymałem też od jednego z nich propozycję objęcia propozycji menadżera w innej firmie z tej samej branży. Po spotkaniu na kawie i wysłuchaniu odrzuciłem ją wstępnie zostawiając sobie jako plan B. Zrobiłem to mimo świetnych na papierze warunków. Cenię sobie wolność, którą mam jako agent i fakt, że mogę zarabiać bez większych problemów więcej niż menadżer nie znajdując się jednocześnie między młotem i kowadłem (czyli będąc zależnym od pracy osób nam podległych, a zarazem mając wymagania od „góry”). Unikam jak mogę bycia trybikiem w machinie korporacyjnej, więc chcę po prostu dostarczać wynik i być trochę obok zamiast mentalnej choćby obecności w robocie.

– Myślę, że Marcina Osmana, którego jest dużo i wszędzie przedstawiać nie muszę. Zrobił na mnie ogromne wrażenie ten odcinek podcastu, a raczej pomysły – jednym z nich jest fakt, że wspólnie z żoną pracował zdalnie (co nie byłoby niczym szczególnym), ale koszty podróży rekompensowało mu wynajęcie na ten czas jego mieszkania (podejrzewam, że przez Airbnb). Za pokój hotelowy nie płacił, bo otrzymał go za darmo w zamian za to, że raz w czas wspomni o nim w swoich materiałach. Nawet nie chodzi mi o tą konkretną sytuację, bo momentów jest więcej. Do odsłuchania tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=bVSil09O7dU.

– Wziąłem udział w warsztatach dla osób, które chcą vlogować. Nie dlatego, że rzeczywiście mam co do tego jakieś plany, ale w myśl tego co pisałem na początku, czyli dla networkingu. Wywiązałem się jednak z zadanej pracy domowej i nagrałem filmik. Po kilku próbach wyszło mi z tego coś co nawet nadawało się do oglądania, więc prawdopodobnie nabędę stojaczek na komórkę i mikrofon krawatowy, aby zrobić krok dalej. Nie wiem dokąd mnie to poprowadzi (jeśli w ogóle). Nie mogę ignorować faktu, że dziś właśnie to medium jest dziś dużo chętniej konsumowane niż np. blogi. Kiedyś w ogóle nie przyszło mi do głowy, że pisaniem będę w stanie zarobić kilku złotych na życie, a jednak na przestrzeni około 10 lat to właśnie ta umiejętność dorzuciła co nieco do mojego budżetu. Kto wie czy podobnie nie będzie z filmami.

– W długi weekend (10-12 listopada) zrobiłem sobie maraton gier planszowych ze znajomymi. Potrzebuje od czasu do czasu twardego resetu, czyli nie myślenia o pracy lub czymkolwiek z czym obcuję często, więc tych kilkadziesiąt godzin grania (tak!) niemal non stop mi to umożliwiło. Poza tym żyję po to, by fajnie spędzać czas. Lubię powtarzać, że w ciągu dnia zapominamy o czasie dla siebie i robimy coś dla siebie dopiero na końcu. Staram się każdego dnia planować coś co jest jasnym punktem dnia.

– Mogę myśleć, że mamy też już regularne spotkania na pokerze. Do dobrej zabawy wystarczy talia kart i żetony. My mamy zanabyty taki zestaw (https://bit.ly/2zP6t8W).

 

– Prawie przeczytałem „Plemię mentorów” T. Ferrisa, w którym to zadaje takich samych 11 pytań (jest kilka wyjątków) ludziom sukcesu. Czy ją polecam? Myślę, że tak, bo mało, która pozycja potrafi podzielić się tak wieloma informacjami w tak krótkim czasie. Dużo też zależy od twoich osobistych doświadczeń. Część rzeczy, które zignorujesz (np. krótkie wtręty o technikach podnoszenia ciężarów) dla innych mogą być czymś co zmieni ich światopogląd. Warto ją mieć do spółki z „Narzędziami Tytantów” także od Tima.

– Dopadła mnie choroba. Zamiast spędzać jednak wyłącznie na oglądaniu seriali w łóżku postanowiłem wykorzystać ten moment, by spojrzeć na wszystkie moje działania z dystansu. Czy nie nie mogę czegoś poprawić? Co mogę zrobić lepiej? Które rzeczy / sytuacje mi przeszkadzają, a następnie stworzyć zadania, które przybliżą mnie do rozwiązania tego problemu. Zakładając oczywiście, że mam pomysł na rozwiązanie. Nawet jeśli nie przychodzi mi ono do głowy i tak trzymam wpisuję problem na liście zadań jako coś z czym zmierzę się w przyszłości. Ignorowanie ich nie usprawni mojego życia.

– Najnowsze aplikacje jakie w tym tygodniu testuję (nie za wszystkimi poszedłbym w ogień, ale to, że coś nie sprawdza się do końca u mnie nie musi oznaczać tego samego u innych osób):

TANDEM – dla osób, które chcą się podszkolić w jakimś języku obcym. Znajduje ci native spekaera i możecie rozmawiać sobie przez kamerkę lub poprzez chat. Jest całkiem popularna i mam jedną osobę z którą stale koresponduję szlifując sobie angielski.

BOOKSY – do umawiania wizyt w salonach fryzjerskich / piękności i czego tam jeszcze. Widzę wolne terminy, klikam w rezerwację i voila. Żadnego dobijania się telefonami i czekania.

BLINKLIST – za 30 zł miesięcznie otrzymujemy dostęp do podsumowań najważniejszych punktów z kilku tysięcy książek o rozwoju osobistym. Z pominięciem lania wody, podziękowań autora i długim rozkręcaniem się dopóki nie przejdzie do sedna. Można przeczytać lub wysłuchać.

BRAIN.FM – autorzy chwalą się, że dla aplikacji stworzono specjalne utwory stymulujące mózg. Można wybrać jedną z kilku kategorii np. medytacji, relaksu i kilku innych. W zasadzie pisząc to słucham tego teraz. Ponoć część z tych rzeczy działa dopiero po określonym czasie.

WYSOCE NIEEFEKTYWNE I NIEPOTRZEBNE:

– Obejrzałem cały 1 sezon polskiego serialu na HBO GO „Ślepnąc od świateł”. Momentalnie rzuca się w oczy i nie daje spokoju jak nierówny jest. Kilka odcinków jest fenomenalnych (tych w środku), a kilka absolutnie nijakich (finałowe). Na bardzo różnym poziomie stoi również aktorstwo. Gołym okiem widać, że obok profesjonalistów brali udział również amatorzy (tak jak sam główny bohater dla którego to pierwsza filmowa/serialowa rola). Nie czuję, bym stracił czasu, bo gdyby mi się nie podobał to nie obejrzałbym do końca, ale nie umiem tego polecić z czystym sumieniem.

 

WYKAZ SZCZĘŚCIA WG. APLIKACJI DAYLIO: