CO DAJE MI PODSUMOWANIE MIESIĄCA?

Zasiadam rano z kawą w ręku i włączam mój pamiętnik, który skrupulatnie prowadzę dzień po dniu. Zapisuję w nim KAŻDY pojedynczy wydatek wraz z kwotą, a także ważniejsze wydarzenia, które są warte odnotowania. Dzięki wyrobieniu w sobie tego nawyku mogę na początku każdego miesiąca podsumować ostatnie 30 dni. Skupiam się na:

 

1] wydatkach segregując je na rozrywkę, wyjazdy służbowe, zakupy spożywcze, kawę, słodycze i wszystko inne co chciałbym śledzić).

2] Wyciąganiu wniosków na podstawie zapisanych tam własnych przemyśleń.

 

Wiem już gdzie wędrują moje pieniądze, a także dzięki niemu staję się (chyba) lepszym człowiekiem. Jeśli zanotowałem, że jakieś moje zachowania mogą wywoływać kłótnie – unikam ich. Jeśli o coś mnie proszono, a stale o tym zapominałem – utrwalam to sobie. Jeśli popełniłem jakiś błąd – przypominam sobie o nim, by więcej go nie popełniać. Wiedza co robiłem mniej więcej każdego dnia pozwala mi unikać sytuacji w której mam wrażenie, że dni przeciekają mi między palcami. Staram się sam przed sobą, by każdy dzień miał jakieś znaczenie. Tak, aby analizie pamiętnika nie miał wrażenia, że go zmarnowałem.