EDYTA CHOIŃSKA – „RZUCENIE PRACY ETATOWEJ TO BYŁA NAJLEPSZA Z DECYZJI”

Edyta Choińska miała dobrą pracę na etacie w niewielkim Nidzicy (miasto liczące sobie niecałe 15 tys. mieszkańców w Warmińsko – Mazurskim) oraz nowo kupione mieszkanie. Mimo stabilnej sytuacji o której marzyłoby wielu, bez żadnych oszczędności postanowiła ruszyć w świat, bo życie jest przecież tylko jedno. Na co dzień mieszka w Barcelonie, a rozmowę nagrała dla mnie po 3-tygodniowym pobycie w Indii. Prowadzi bloga www.kreatywnepodroze.pl

 

(rozmowa jest elementem większej całości; to co za nimi stoi opisałem TUTAJ). W dużym skrócie poniżej wyjaśnienie czym będzie ta rozmowa.

 

Od dłuższego czasu towarzyszy mi uczucie, że każdego dnia w samej tylko Polsce produkuje się tak wiele dobrej treści, że dziś nie nadążamy z jej konsumpcją. Nawet jeśli chciałbym słuchać i czytać tylko tych, którzy mnie interesują to i tak towarzyszy mi uczucie, że nie nadążam ze wszystkim. Część skonsumuję od razu, część zapiszę na później. Problem w tym, że pojawiają się kolejne i kolejne materiały wypychając starszy content. W efekcie często skanuję wzrokiem tekst w poszukiwaniu interesujących mnie fragmentów, albo przewijam video, czy też podcasty do momentu, w którym zaczną być dla mnie interesujące. Słowem próbuję jak najszybciej przejść do najbardziej wartościowych fragmentów, a pominąć coś co w mojej ocenie stanowi zapychacz. Dlatego szalenie przypadło mi do gustu to co zrobił T. Ferris w „Tools of Titans”. Książka składa się na oko w 90% z wypowiedzi gości jego podcastów. Nie skopiował po prostu całej treści rozmowy, ale wybrał tylko te fragmenty, które jego zdaniem są najbardziej wartościowe. W efekcie otrzymaliśmy bardzo grubą pozycję liczącą sobie prawie 800 stron, ale przechodzącą od razu do sedna.

Po drugiej lekturze całości w mojej głowie poczułem inspirację, by coś w swoim aktualnym blogowaniu zmienić. Chciałem kontynuować „Zmieniam życie na lepsze”, ale nie nadążałbym z testowaniem nowych pomysłów, wdrażaniem i dzieleniem nimi. Mam to życie jako tako poukładane, więc wdrażanie w niego czegoś nowego wyraźnie zwolniło. Zacząłem się więc zastanawiać, czy nie warto skorzystać zatem z wiedzy innych. Cały proces myślowy był bardziej chaotyczny, ale po wielu dniach rozmyślań (dałem sobie na to ponad miesiąc czasu) doszedłem uznałem, że chcę spróbować z następującym formatem:

 

– Rozmowy, która ma być esencją bez zbędnych wypełniaczy. Takiej z której czytelnik ma przede wszystkim wyciągnąć jakąś wartość dla siebie w krótkim czasie. W formacie umożliwiającym pomijanie dowolnych fragmentów, by każdy mógł wybrać to co go interesuje. Każda osoba otrzyma dokładnie te same pytania.

– Do rozmowy zapraszam mniej lub bardziej niezwykłe osoby. Chciałbym docierać szczególnie do mniej oczywistych osób.

– Pytania stworzyłem z ogromnej puli. Wybrałem tylko te, które w mojej ocenie zapewnią czytelnikowi wartość. Czy mi się to udało? Nie wiem. Każdy powinien odpowiedzieć sobie na to samodzielnie.

 

BEZ PRZEDŁUŻANIA – ODSŁUCHAJ ODPOWIEDZI EDYTY.