LISTA KONTROLNA – CZYLI JAK W ZABIEGANYM ŚWIECIE NICZEGO NIE POMINĄĆ

Na jednym ze szkoleń na początku zapoznano nas z problemem – rzesza agentów ubezpieczeniowych, takich jak ja, robi wiele rzeczy w przypadkowej kolejności. W efekcie zapominamy o czymś powiedzieć, coś mu dać, czy o coś poprosić. Jako, że pracujemy z wieloma klientami jednocześnie – ten proces się pogłębia. Po prostu trudno spamiętać na jakim procesie jesteśmy u kogo.

  • Dla tego muszę dostarczyć jeszcze certyfikaty
  • Pani Ania miał dosłać deklaracje i muszę jej o tym przypomnieć
  • p. Tomasz prosił o przygotowanie oferty
  • Zbliża się spotkanie z …

i tak dalej.

Dobra, ale krótka pamięć, albo pomyłki, generują w efekcie zbędny stres. Dlatego posłużył się przykładem … linii lotniczych. Ich piloci kierują skomplikowanymi w obsłudze maszynami wartymi miliony biorąc przy tym odpowiedzialność za życie pasażerów. W ich przypadku, gdy znajdują się na wysokości kilku-kilkunastu kilometrów, nie ma miejsce na ŻADNĄ pomyłkę. Nietrudno o nią, gdy dochodzi do awarii i górę bierze wtedy stres. Dlatego piloci dysponują czymś co nazywa się …

… LISTĄ KONTROLNĄ.

Jest to nic innego jak kartka papieru ze spisem czynności, które należy wykonać w określonych sytuacjach. Zawiera konkretne kroki, które należy wykonać w ściśle określonej kolejności. Dzięki temu skraca czas na zastanawianie się co teraz powinno się zrobić i nie pozwala niczego pominąć. Jeśli mnie pamięć nie myli historia lotnictwa zna przypadek, że przynajmniej raz uratowała już samolot od katastrofy.

Sam zaczynam stosować ową technikę. Kiedy jestem u klienta, który decyduje się np. na ubezpieczenie grupowe, do przygotowania mam stos dokumentów i muszę pamiętać o mnóstwie drobnych szczegółów. Dzięki temu, że noszę przygotowaną wcześniej listę – wiem, że nic nie umknie mojej uwadze. Kilkukrotnie wyciągała mnie z opresji, gdy sądziłem, że wszystko już mam, ale rutynowy rzut oka na listę pokazał, że tak w istocie nie jest.

Kocham cię listo kontrolno.