NAJGORSZA RADA? „THINK BIG!” – KAMIL BĄBEL

Twórca internetowy, mówca inspiracyjny i poszukiwacz przygód. Od ponad 5 lat związany z III sektorem. Miłośnik biegania i statystyki.
Autor książki „Porzuć wygody, zacznij przygody”, finalista Mistrzostw Polski w Wystąpieniach Publicznych oraz nieoficjalny Mistrz Polski w maratonie przebiegniętym tyłem. W wolnych chwilach bloguje o blogowaniu: statystycznybloger.pl

 

(rozmowa jest elementem większej całości; to co za nimi stoi opisałem TUTAJ)

 

Jedne z najlepszych decyzji jakie podjąłeś / aś w życiu (i dlaczego tak uważasz)? 

Kiedy ktoś pyta mnie o punkt zwrotny w moim życiu, to zawsze podaję tę samą odpowiedź: przystąpienie do organizacji studenckiej AEGEE-Kraków. Wcześniej byłem osobą raczej zamkniętą, bez inicjatywy, zatopioną w marzeniach. W organizacji poznałem ludzi, którym się chciało, którzy robili niesamowite rzeczy i którzy wzajemnie się motywowali do wspólnej pracy. Poznałem osoby, które jeździły autostopem po Europie, pisały książki, otwierały firmy, biegały maratony, prowadziły szkolenia i realizowały wyjątkowe projekty. Zagłębiając się w to środowisko zrozumiałem, że to są ludzie tacy jak ja i że ja też tak mogę. I zacząłem działać.

Teraz okres działalności w organizacji studenckiej jest dla mnie okresem najlepszych wspomnień, niesamowitych przygód i przeżytych doświadczeń. To tam poznałem swoich obecnych przyjaciół. To z nimi spędzam dzisiaj wolny czas i przez nich ukształtowała się moja ścieżka zawodowa.

Jednak to co mnie w ostatnim czasie zaskoczyło najbardziej to fakt, że jadę w podróż i przez zupełny przypadek spotykam kogoś z AEGEE we lwowskiej kawiarni, albo na ulicy Bukaresztu. Czasami trudno mi uwierzyć w takie zbiegi okoliczności, bo przecież nie spotkałem w ten sposób nigdy znajomych z liceum, albo ze studiów. To mi pozwala sądzić, że właśnie najlepszą rzeczą, jaką można zrobić w życiu to otaczać się takimi ludźmi, którzy nas inspirują, którzy nas zaskakują i którzy na Twój najdziwniejszy pomysł zareagują słowami: „Zróbmy to zanim dotrze do nas, że to bez sensu”.

 

Jedna z najgorszych decyzji jaką prawdopodobnie w życiu popełniłeś/aś i jaka jest tego historia?

Subiektywnie nie zdarzyło mi się podjąć złej decyzji. Złej, czyli takiej, której w jakiś sposób bym żałował. Nawet jeżeli skutki jakiegoś działania nie były takie, jakich bym sobie życzył, to jednak każda sytuacja albo czegoś mnie nauczyła, albo doprowadziła do czegoś innego, w ostateczności stała się po czasie zabawnym wspomnieniem.

W liceum poszedłem na studniówkę mając 40 stopni gorączki. Z obiektywnego punktu widzenia była to zła decyzja, bo potem 2 tygodnie spędziłem w szpitalu. Ale jeżeli podjąłbym „prawidłową” decyzję, to nigdy bym się nie przekonał, co to znaczy bawić się na studniówce.

I tak samo mam z innymi „złymi” decyzjami. Z perspektywy czasu żadna z nich nie była zła.

 

Jakie myśli / nawyki pozwoliły ci zmienić życie na lepsze?

Wprowadzanie mininawyków – drobnych czynności, które z pozoru nie mają żadnego znaczenia, natomiast wykonywane codziennie w długim okresie czasu powodują niesamowite zmiany. Zmiana następuje w sposób ewolucyjny, więc jej rezultaty są widoczne dopiero z perspektywy czasu, a my stopniowo przyzwyczajamy się do nowej rzeczywistości, przez co nowy nawyk na stałe wpisuje się w nasz plan dnia i nie rezygnujemy tak łatwo.

Na początku bardzo ważna jest systematyczność – nie można się położyć spać, dopóki ta drobna czynność nie zostanie wykonana. Później staje się to tak oczywiste, jak zjedzenie rano śniadania.

Co to mogą być za nawyki?

Ja zaczynałem od wykonywania jednej pompki dziennie. Nie jest to aktywność fizyczna, która nagle wyrzeźbi nam ciało herosa. Ale jeżeli już zrobisz jedną pompkę i leżysz twarzą do ziemi, to zrobisz kolejną i następną. A potem wykonasz jeszcze kilka innych ćwiczeń i nagle się okaże, że ćwiczyłeś przez 30 minut. Obecnie aktywność fizyczna zajmuje mi około godziny dziennie i jest naturalnym odruchem.

Aktualnie pracuję nad nowym mininawykiem – codziennym pisaniem jednego zdania. Dzięki temu tylko w jednym miesiącu napisałem teksty na 46 tys. znaków, co daje około 25 stron druku w formacie A4.

 

Najlepsza i najgorsza rada / myśl / przysłowie, które przychodzi ci do głowy to …?

Najlepsza rada: „Wszystko, co wartościowe w życiu wymaga czasu i wysiłku” – żyjemy w takich czasach, kiedy wszystko mamy na wyciągnięcie ręki. To sprawia, że bardzo łatwo nam zmieniać decyzje, porzucać plany i szukać nowych przyjemności. Jednak myślę, że to, co w życiu najcenniejsze, co wprowadza nas w stan długotrwałego szczęścia i co nadaje sens naszym działaniom, wymaga od nas dużego zaangażowania. Dotyczy to pracy, relacji z ludźmi, edukacji, sprawności fizycznej… Kiedy coś przez długi czas nie przynosi zadowalających rezultatów, wtedy powtarzam sobie powyższe zdanie i uświadamiam, że jeszcze długa droga przede mną.

Najgorsza rada: „Think Big!”. Kiedy kreujemy w swojej głowie utopijną wizję przyszłości, tworzymy jednocześnie niemożliwe do zrealizowania oczekiwania. To rodzi dwa zasadnicze problemy. Po pierwsze, trudno jest zacząć coś robić, bo sama idea przytłacza nas swoją wielkością. Po drugie, nie jesteśmy w stanie spełnić oczekiwań względem samego siebie i popadamy w rozczarowanie i frustrację. Zamiast tego lepiej stawiać sobie mniejsze cele, ale takie, które zrealizujemy.

 

 

Ulubione zajęcia, którym się oddajesz (lub miało to miejsce w przeszłości) w czasie wolnym to …?

Moim hobby są wystąpienia publiczne. Raz w tygodniu uczestniczę w spotkaniach klubu mówców Toastmasters, jednak najwięcej frajdy sprawia mi przygotowywanie wystąpień. Wymaga bowiem ode mnie przeczytania kilku książek lub artykułów, obejrzenia wystąpień innych mówców oraz wyszukania i przetwarzania konkretnych informacji. Dzięki temu cały czas uczę się nowych rzeczy i poszerzam swoje horyzonty.

Drugą taką czynnością, którą robię w wolnym czasie jest blogowanie.

Trzecią – bieganie. Chociaż aktualnie już mniej intensywnie, bo odkryłem rower. 🙂

 

Czy jest coś co chcesz koniecznie polecić?

Polecam pomagać innym.

(i ten reportaż Fundacji Poland Business Run o pomaganiu: https://www.youtube.com/watch?v=L0ErqNZU9DI&t=11s )

 

Na co twoim zdaniem szkoda czasu?

Uważam, że zdecydowanie szkoda czasu na stanie w korkach. Nie masz kontroli nad sytuacją, denerwujesz się na innych, inni denerwują się na Ciebie. Wiesz, że się spóźnisz, więc się dodatkowo stresujesz, a mimo to nadal stoisz w miejscu. Dlatego jeżeli jest taka możliwość, warto podróżować piechotą lub rowerem. Zauważyłem, że to całkowicie zmienia sposób postrzegania czasu. Już nam nie ucieka, nie musimy go gonić, bo tak jakby… jesteśmy w pewnym sensie od niego niezależni.

 

Które umiejętności twoim zdaniem mogą przydać się w życiu najbardziej? 

  1. Uśmiechanie się! 🙂 Nawet udawany uśmiech pobudza uwalnianie endorfin do mózgu, dzięki czemu czujemy się lepiej. Z drugiej strony, sprzężenie zwrotne sprawia, że osoby, które widzą, że się uśmiechamy, też czują się lepiej. Prosta rzecz, a potrafi zmienić kawałek świata na lepsze.
  2. Zadawanie pytań. Właściwych pytań. Przydaje się w każdym rodzaju komunikacji z drugą osobą. Poza tym, zadawanie sobie właściwych pytań pozwala na znalezienie właściwych odpowiedzi, podjęcie właściwych decyzji i obranie właściwego kierunku działań.

 

Pomysły, które chcę wdrażać, albo już wdrażam, ale nie wiem jaki jeszcze będzie ich skutek, lecz chcę się nimi podzielić to …?

Ubiegły rok poświęciłem na badania na temat crowdfundingu. Zebrałem mnóstwo interesujących wniosków, które mogą przydać się osobom realizującym zbiórki finansowania społecznościowego. Mam już materiał gotowy do publikacji. Aktualnie dogrywam jeszcze kosmetykę. Myślę, że w najbliższym czasie (przełom lutego i marca) uda mi się wypuścić ebooka. Przy okazji będę też testował nowy model sprzedaży i już nie mogę się doczekać, jakie będą rezultaty.