JAK ODDELEGOWUJĘ, BY MIEĆ WIĘCEJ CZASU NA RZECZY WAŻNE

Jestem handlowcem, który świadczy usługi dwóm pracodawcom jednocześnie. Jednym jest towarzystwo Generali (dla nich robię w „życiówce”), a drugim „Znany Lekarz” (dla nich pozyskuje lekarzy do współpracy). Co mnie do tego skłoniło opisywałem tutaj: KLIK. Oczywiście łączenie obu jest zadaniem dość karkołomnym, bo w obu mam niezależne plany sprzedażowe i obie strony oczekują wypełniania ich w 100% i więcej. Doba tymczasem wciąż ma tylko 24 godziny, które nie zamierzam spędzić wyłącznie na zarabianiu pieniędzy.

Nie byłoby to możliwe, gdyby nie fakt, że mam na co dzień osobę do pomocy, którą jest, obecna na zdjęciu, Patrycja. Pojawiła się jako efekt tego, iż z problemami radzę sobie zmieniając je w zadania. Wypisałem wszystko co mnie irytuje, a jest możliwe do oddelegowania. Stworzyłem stosowne ogłoszenie i tak w dużym uproszczeniu pojawiła się moja prawa ręka w postaci P.

Wzięła na swoje barki wszystkie te powtarzalne, ale czasochłonne czynności, które odbierały mi czas na bardziej pożyteczne zajęcia (wszelkie przygotowywanie ofert, porównań, odbieranie telefonów, obsługę biurową itd). Skłamałbym mówiąc, że w tej chwili na siebie zarabia. Jest raczej moim buforem przed wypaleniem się. Dzięki niej odzyskałem czas i energię na tylko ważne (w kontekście rozwoju mojego biznesu) zadania. Inaczej łatwo wpaść w spiralę powtarzalnych zadań i nie mieć nawet chwili na to, by pomyśleć.