PIOTR BUCKI – „każdy chce koniecznie być bohaterem swojej narracji”

Jestem strategiem, researcherem i badaczem trendów oddanym idei copyleft i kulturze remiksu. Doświadczenie i wiedzę zdobywam realizując projekty marketingowe m.in. w Grupie Nokaut, Gdańskim Wydawnictwie Psychologicznym, Wydawnictwie Pedagogicznym OPERON, Travel World Passport, NextData, This Is Paper i wielu innych. Tworzę strategie marketingowe i komunikacyjne dla krajowych i zagranicznych klientów.

Jestem zwolennikiem szkoleń opartych na głębokiej i szczerej analizie zasobów i kompetencji. Wierzę w programy treningowe, które skutkują realną zmianą nawyków i w rozwój oparty na uczeniu się na błędach popełnianych na drodze do osiągnięcia mierzalnych celów. I myślę, że nie ma skuteczniejszej metody działania niż… po prostu działać.

Jestem certyfikowanym coachem w obszarze Business and Executive Coaching oraz trener kompetencji społecznych. Tworzę autorskie programy szkoleniowe w obszarze zintegrowanej komunikacji marketingowej, wystąpień publicznych, komunikacji interpersonalnej oraz motywacji. Prowadzę szkolenia oraz coachingi dla liderów i menedżerów w zakresie technik wzmacniania przekazu oraz perswazji w wystąpieniach publicznych. Specjalizuję się w zagadnieniach tworzenia efektywnych prezentacji biznesowych z wykorzystaniem innowacyjnych narzędzi komunikacji wizualnej opartych na psychologii poznawczej.

Jako wykładowca i opiekun merytoryczny współpracuję z Wyższą Szkołą Bankową, Polsko-Japońską Wyższą Szkołą Technik Komputerowych oraz Uniwersytetem Gdańskim. Jako doradca jestem związany z Inkubatorem Starter oraz Strefą Startup PPNT i Exea Smart Space.

 

(rozmowa jest elementem większej całości; to co za nimi stoi opisałem TUTAJ)

 

Przejdźmy do pytań, które zadałem Piotrowi.

 

Jedne z najlepszych podjętych przez ciebie w życiu decyzji to?

Nie wskażę jednej. Bo każdą charakteryzował jeden konkretny kontekst. Mam też świadomość, że jak powiedział John Barth „Każdy chce koniecznie być bohaterem swojej narracji”. To oznacza, że tak kształtujemy nasze wspomnienia, by wypaść w nich jak najlepiej. Potrafimy też racjonalizować nasze nawet najgłupsze decyzje i kłamstwa. Mitologizować sukces. Wole moje drobne codzienne mądre decyzje, które zawsze opieram na pytaniu, „Co jesteś gotów poświęcić, by coś zyskać”. Tak więc poświęciłem alkohol i nie piję w ogóle od 4 lat, bo chciałem zyskać pełna czystość umysłu i bardzo wyregulowany sen. I to na pewno dobra, drobna decyzja. Zawsze dobrą decyzją jest poświęcenie ogłupiającego szumu mediów społecznościowych na rzecz głębokiej pracy. Niektóre zaś decyzje podjęto za mnie – wyrzucono mnie z pracy dyscyplinarnie i to była… doskonała decyzja. Dla mnie. Bo mnie uwolniła.

 

Jedna z najgorszych decyzji jaką prawdopodobnie w życiu i jaka jest tego historia?

Nie mam na swoim koncie jakiś strasznych fuckupów. Przykro mi, ale nie jestem w stanie zmotywować kogoś jakąś straszną historią o feniksie z popiołów. Nie utraciłem kończyny wspinając się na Mt Everest (realnie czy metaforycznie). Nie przepierdzieliłem fortuny na głupoty.

Moje życie to spokojny organiczny rozwój, gdzie jedna rzecz prowadzi do drugiej. I dopiero z perspektywy widzę, że teraz ma coraz większy sens. Nie żałuję ani tego, że poszedłem na Architekturę i ją skończyłem. Bo mimo że nie pracuję w zawodzie to mi się przydaje. Nie żałuję studiów aktorskich i pracy na scenie przez 7 lat. Nie żałuję też, że dopiero po 3o roku życia zacząłem działać w obszarze psychologii i komunikacji.

Błędy są wpisane w działanie, ale nie lubię tego nurtu gloryfikowania ich. Życie to startup. Budujesz, mierzysz skuteczność, wyciągasz wnioski i robisz kolejną iterację.

 

Jakie myśli / nawyki pozwoliły ci zmienić życie na lepsze?

Wszystkie 100, które opisuję na swoim blogu (śmiech) (http://bucki.pro/). Jestem człowiekiem nawyków. I lubię wprowadzać nowe. Teraz pracuję nad nawykami tak zwanej głębokiej skupionej pracy (Deep Work) i stopniowo rezygnuję z życia online, które jest zbyt proste. A przez to nie wzmaga ciekawości. Lubię wszystkie nawyki, które poprawiają mój dobrostan. Od ścielenia łóżka, przez sport, aż po uważność.

 

Najlepsza i najgorsza rada / myśl / przysłowie, które przychodzi ci do głowy to …?

Wizualizuj sukces (w rozumieniu końcowego efektu)! Najgłupsza rada, jaką dają bieda-coache na całym świecie. Ta recepta na szczęście propagowana przez bieda-coachów NIE DZIAŁA. A wręcz torpeduje nasze wysiłki. Badania naukowców z Uniwersytetu California[1] i z Uniwersytetu Pensylwania[2] pokazały jasno, że wizualizowanie ostatecznego rezultatu (obojętnie czy chodzi o sukces na egzaminie czy spadek wagi) sprawia, że nasz mózg uznaje, że już osiągnął rezultat i przestaje nas napędzać do działania. Po drugie – bardzo często zapominamy, że motywacja związana jest z czymś tak nietrwałym jak EMOCJA, więc by osiągnąć cel trzeba ją wzmocnić wytrwałością w działaniu. Czyli rozbijać CEL na konkretne, mniejsze zadania. I te konkretne mniejsze kroki WIZUALIZOWAĆ.

  1. L. B., & Taylor, S. E. (1999). From thought to action: Effects of process- versus outcome-based mental simulations on performance. Personality and Social Psychology Bulletin, 25, 250–260.
  2. Oettingen, G., & Wadden, T. A. (1991). Expectation, fantasy, and weight loss: Is the impact of positive thinking always positive? Cognitive Therapy and Research, 15, 167–175.

 

Ulubione zajęcia, którym się oddajesz (lub miało to miejsce w przeszłości) w czasie wolnym to …?

Trudno u mnie o taką kategorię, jak czas wolny. Każda chwila jest moim świadomym wyborem. Zawsze coś robię. I wszystko jest dla mnie ważne. Lubię chodzić. Ale to chyba nic dziwnego.

 

Czy jest coś co chcesz koniecznie polecić?

Wszystkie książki Malcolma Gladwella i poranne ścielenie łóżka.

 

Na co twoim zdaniem szkoda czasu?

Na media społecznościowe.

 

Które umiejętności twoim zdaniem mogą przydać się w życiu najbardziej?

Umiejętność wybierania perspektywy – czyli bazowania na tzw. inklinacji pozytywnej. Nie chodzi tu o zakłamywanie rzeczywistości, ale o wdrożenie stoickiego sposobu patrzenia na świat. Z kilku perspektyw. W danej chwili naprawdę nie wiemy, co jest dla nas dobre.

 

Pomysły, które chcę wdrażać, albo już wdrażam, ale nie wiem jaki jeszcze będzie ich skutek, lecz chcę się nimi podzielić to …?

Teraz pracuję nad zarządzaniem swoja uwagą i jeszcze lepszą uważnością. Wdrażam system pracy, w której pół dnia jest poświęcona na głęboką skupioną pracą. Aha… i zamiast internetu przesunąłem research na biblioteki, tak jak to robi Gladwell. Jest o wiele ciekawiej. Bo Google daje zbyt proste i oczywiste odpowiedzi. na dodatek bazujące na popularności. A ja szukam czegoś ciekawszego w życiu, niż to, co jest na szczycie listy wyszukiwania.

 

Dołącz do grupy osób zmieniających życie na lepsze. Prawie każdego dnia dzielę się narzędziami i wszystkim co ma szansę coś ruszyć w twoim życiu: https://www.facebook.com/groups/151873848827870/

  • www.kolekcjonerka.pl

    Jak zwykle mega inspirująco!