Miesiąc intensywnej pracy z myślą o tym, by zbierać tego owoce później. Wydarzyło się całkiem sporo! (plusy oznaczają dobre sytuacje, minusy złe, a jedno i drugie neutralne.

(+) W dalszym ciągu udaje mi się łączyć ze sobą dwa etaty: jeden jako agent życiowy „Generali”, a drugi w „Znanym Lekarzu” (www.znanylekarz.pl) jako osoba pozyskująca lekarzy na terenie Warmińsko – Mazurskim do współpracy. Byłoby to bardzo męczące, gdyby nie fakt, że mam wsparcie w postaci Patrycji (o niej za moment), a dlaczego się zdecydowałem na taki ruch pisałem wcześniej (http://zmieniamzycienalepsze.pl/podsumowanie-czerwca-2019/). Udaje się pracować rozsądną ilość godzin i osiągać OK wyniki w obu jednocześnie.

(+) Ta moja decyzja wzbudziła na tyle duże zainteresowanie, że w niedzielę rano nagrałem podcast o planowaniu kariery zawodowej z Dominikiem Juszczykiem (https://dominikjuszczyk.pl). Chyba wyszło na tyle fajnie, że umówiliśmy się na kolejny – tym razem o produktywności i lifehackach.

 

 

(-) Otrzymałem od szefa bardzo krytyczny feedback związany z formalności w „Znanym Lekarzu” za popełnione błędy przy raportowaniu (wynikające z faktu, że bywam zakręcony i robię czasem rzeczy zbyt szybko). Raczej nie mam w zwyczaju się tłumaczyć, więc pozostało przyznać mu rację i się poprawić w sierpniu. Myślę, że mój przełożony widzi już ZNACZNĄ poprawę i jest bardzo zadowolony z sierpniowej pracy 😉 Swoją drogą uwielbiam kulturę pracy tutaj, bo problemów nie zamiata się pod dywan, ale na bieżąco komunikujemy sobie co robimy dobrze, a co źle w bardzo przyzwoity sposób. Co rusz otrzymujemy anonimowe ankiety badające nasz poziom zadowolenia i pozwalające wypowiedzieć się czy coś nam nie pasuje.

(+) Czasem chciałem napić się piwa, a poza okazjonalnymi imprezami unikam. Odkryłem, że piwa 0% zaspokajają w 100% tę potrzebę i w ogóle nie mam potrzeby, aby mnie walnęły. Czuję się po nich taki … czysty :>

 

 

(-) Miałem epizod w pociągu. Któregoś dnia nie zdążyłem kupić w kasie biletu (bo kolejki, a w sieci przestałem odkąd dwa razy zapłaciłem, a nie nie pojawił się na mailu). Nie miałem portfela, bo w 99% przypadków płacę telefonem. Okazało się, że nie mieli w środku technologii NFC, więc nie miałem jak zapłacić. Połączcie to z faktem, że nie miałem przy sobie dowodu osobistego i kłopot gotowy. Miał być do zapłacenia mandacik coś koło 500 złotych za brak ważnego biletu, a z racji niemożności sprawdzenia tożsamości na moim peronie miała czekać policja, by zweryfikować moją tożsamość (bo oficjalnej państwowej aplikacji mObywatel, czyli dowodu na komórce nie chcieli przyjąć). Powiedziałem konduktorowi, że opłacę ten mandat, ale też (w nerwach) dałem mu do zrozumienia, że złożę oficjalną skargę, że chcąc zapłacić nie, mam takiej możliwości powszechną już technologią. Najwyraźniej stwierdził, że nie chce kłopotów, bo nikt na tym peronie nie czekał. Od tej pory w pociągach zawsze mam przy sobie portfel. Wyszła z tego głupia i niepotrzebna sytuacja.

(+) Kiedyś współprowadziłem spółkę zajmującą się prawnym oddłużaniem i tam poznałem Darka. Przedsiębiorcę, któremu od momentu rozpadu mojej spółki pomagam w wyjściu z gigantycznej spirali długów, w jakiej się znalazł. Nie przez nadmierną konsumpcję, ale przez niewypał z firmą gastronomiczną (franszyza, dobre miejsce w galerii handlowej itd.). Mógłby oddawać wszystkie zarobione w pracy etatowej pieniądze, a i tak starczyłoby wyłącznie na pokrycie odsetek karnych. Dlatego zgłosiliśmy upadłość konsumencką i sąd w OGROMNYM UPROSZCZENIU zdjął z niego długi. Po 5 latach odkąd mu pomagam fakt, że udało mu się wreszcie wyjść z tego gówna naprawdę mnie ucieszyło.

(-) Im większą liczbą rzeczy się otaczamy, tym więcej czasu spędzamy na zarządzaniu nimi (zwłaszcza w kontekście samochodu – http://zmieniamzycienalepsze.pl/dlaczego-auta-prawdopodobnie-miec-bede/). Dlatego stałem się minimalistą (nie dla żadnej modnej etykiety), bo tak jest mi zwyczajnie prościej. Kiedy padła mi pralka w niedzielę bardzo mocno sobie przypomniałem o tej zasadzie. Umówiłem się z fachowcem w poniedziałek, ale ten, zamiast podać konkretną godzinę, powiedział, że będzie jakoś między 11-13. Cały dzień, wszystkie spotkania, oba moje etaty, kręciły się tego dnia wokół tej cholernej pralki. Oczywiście nie wyobrażam sobie jej nie mieć, ale dlatego mam bardzo małą ilość rzeczy, bym nie musiał ich sprzątać, konserwować, naprawiać, myśleć o nich, irytować się z ich powodu.

(+) Co jest bardzo miłe, jestem w stałym kontakcie z Rahimem Blakiem (https://www.youtube.com/channel/UC7jHoiixGmZKRf37P2J5zsQ), który co jakiś do mnie dzwoni, aby omawiać inwestycje w jego krypto walutę Sapiency (https://ico.sapiency.io/ref/mddbjx). To waluta, którą będzie można wkrótce inwestować w ludzi, nabywać usługi, czy po prostu wspierać tych, których lubimy. Nie jest to proste do ogarnięcia jako całość, ale można zacząć od tego filmu: https://www.youtube.com/watch?v=axu5NZa8ddw

Wspomniałem, że to bardzo miłe, bo ma kilka działających prężenie firm, a ma czas poświęcić dla mnie chwilę na prywatną rozmowę.

(-) Wciąż za mało ŻYJĘ. W takim rozumieniu, że w czasie wolnym mam za mało interesujących aktywności (innych od seriali i załatwiania spraw). Niestety jeszcze do takiego stanu nie doprowadziłem i to kolejny miesiąc w którym dominowała praca. Wychwyciłem ten problem i zastanawiam się jak sprawiać, by czas wolny był fantastycznie spędzany.

 

 

(+) Fakt posiadania oszczędności i w miarę dobrych wartości pozwala mi się szanować w kontakcie z klientami na tyle, bym nie musiał nikomu nigdzie włazić wiecie gdzie. Ten, kto mnie zna, wie, że nie znoszę nachalności, a coraz częściej w pierwszym kontakcie z klientem stwierdzam, że produkty, które mam mu się nie przydadzą. Tak było na ostatnim spotkaniu u bardzo majętnej pani, która miała już kilka ubezpieczeń – w zasadzie stwierdziłem, że ma to dobrze poukładane i nie będę jej niczego oferował. Trzeba było widzieć jej zaskoczenie, a jeśli pamięć mnie nie myli to chyba dwa razy pytała, czy na pewno nie chcę jej niczego przynajmniej przedstawić. Nie żyję od pierwszego do pierwszego, więc mogę czuć się czysty nie próbując na siłę czegokolwiek sprzedawać. W tym miesiącu miałem jakoś nadzwyczaj dużo tego rodzaju sytuacji. Czy zawsze byłem tak bardzo moralny? Chyba nie, ale właśnie to kwestia mocnej już pozycji zawodowej, dwóch źródeł dochodu + oszczędności.

(+) Skoro już tak jestem w kwestii pracy zawodowej – mam asystentkę Patrycję (nie lubię jej tak nazywać, ale lepszego określenia nie ma), do której miałem się odnieść. Współpracujemy od kilku miesięcy i coraz bardziej dociera do mnie, że delegowanie to prawdziwa sztuka. Wszelkie niedopowiedzenia i skróty myślowe mogą skutkować tym, że otrzymasz, nie to czego oczekiwałeś – i to w całości twoja wina! Na szczęście coraz skuteczniej się uzupełniamy, a teraz wręcz nie wyobrażam sobie jej nie mieć przy dwóch etatach! Gdyby odeszła to tak jakby pękła tama, za którą ukrywa się ogromna ilość pracy, którą ona bierze na siebie.

Teraz weszliśmy na jeszcze wyższy poziom, bo od jakiegoś czasu … wozi mnie na spotkania. Tak – nie mam auta, ale mam kierowcę z autem. W dodatku wychodzi mi to kosztowo podobnie lub niewiele drożej niż gdybym jechał np. pociągiem. Pozwala mi to pracować z tyłu auta i oddaję jej planowanie całego harmonogram spotkań – w pewnym momencie mówi, że jesteśmy na miejscu, spotkanie mam z XYZ i mam wrócić z tarczą, a nie na tarczy. Nie ukrywam, że do jakiegoś stopnia podbudowuje to nieco ego, ale przede wszystkim realnie oszczędza mnóstwo czasu – zamiast jazdy mogę pracować. Albo zrobić sobie mikro drzemkę, bo gdy mam chęć.

 

 

TERAZ FINANSE:

 

Przychody: 13751 złotych

Wydatki: 8748 złotych (około 500 zł z tego to gry planszowe, które nie tracą na wartości i kiedyś odprzedam za podobną kwotę i 1000 zł poszło na inwestycje; jest tu też ZUS, podatki dochodowe, Patrycja, moje kochane kawy itd)

 

ZAPOWIEDŹ:

Na przełomie września / października chcę BARDZO odświeżyć całego blogaska. Będzie tam roadmapa tego gdzie dążę, prawdopodobnie więcej filmów, więcej zdjęć i bardziej przewidywalny harmonogram 😉

 

GDZIE MNIE ZNAJDZIESZ?:


Do grupy można dołączyć tutaj: https://www.facebook.com/groups/151873848827870/
Twitter – https://twitter.com/MateuszKiszlo
Fanpage – https://www.facebook.com/zmieniamnalepsze/