POMAGAM REGULARNIE – MAŁYMI KWOTAMI, ALE JEDNAK!

Co rusz otrzymywałem informację w socjalnych mediach o tym, że jest jakaś zbiórka i pytano mnie na messangerze , czy nie wziąłbym w niej udział. O tych sytuacjach, gdy na moim facebookowym wallu pojawiały się udostępnienia o jakichś akcjach charytatywnych nie wspomnę. Fajnie, że technologia umożliwia łączenie osób potrzebujących pomocy z tymi, którzy chcą i mogą pomóc. Gdybym miał jednak angażować się w każdą o którą jestem proszony i która dociera do moich uszu … pochłonęłoby to sporą część mojego budżetu domowego. Ja tymczasem też chcę coś z tego życia mieć.

Dlatego mam na razie jedną fundację (PAH) dla której zrobiłem zlecenie stałe na niewielką kwotę. Nie czekam, aż kiedyś zacznę zarabiać nie-wiadomo-jakie-pieniądze, aby być w stanie na coś wpłynąć – mogłoby do tego nigdy nie dojść. Wolę więc wpłacać już teraz tyle ile mogę i co jakiś czas ów sumę zwiększać.

Każdy może pomagać nawet jeśli miałoby to być zaledwie kilka złotych miesięcznie. Gdyby takie nastawienie miał każdy to z tych relatywnie niewielkich kwot zrobiłaby się całkiem pokaźna.

Poniżej obrazek dla tych, których zaangażowanie kończy się na lajku: