ZACZĘŁO SIĘ – 15 WRZEŚNIA 2017

Przed dwoma dniami miały miejsce moje 30 urodziny. Jeśli wierzyć statystykom to średnia życia w Polsce wynosi 77 lat. Mogę więc chyba stwierdzić bez nadmiernej przesady, że połowę życia mam już za sobą. Przerażające, bo towarzyszy mi uczucie, że mogłem ten czas spożytkować dużo lepiej. Szkoda, że dopiero teraz wiem czego od życia oczekuję, gdzie chcę być za 10 lat i co chcę robić zawodowo. Słowem mam konkretny cel. Coś czego nie miałem w wieku dwudziestu kilku lat 20, gdy motałem się w życiu nie bardzo wiedząc jaki ma być mój następny krok i z czego miałby wynikać. To dlatego właśnie mam bardzo potężną potrzebę zmian. Nie czekałem jednak z nimi do nowego roku – zmiany zacząłem wprowadzam już w poprzednim roku, wszystkie je pilnie notuję i efekty są takie, że 2017 jest moim najlepszym rokiem w całym życiu jeśli chodzi o liczbę prywatnych osiągnięć.

Po co mi więc „Zmieniam życie na lepsze” skoro jestem na dobrej ścieżce? Powód jest naprawdę jeden – ma mnie zmusić do osiągania jeszcze większej efektywności w korzystaniu z uroków życia. Pisanie dla was będzie trochę taką publiczną deklaracją zmian – wypada się z tego wywiązać. Sytuacja „nie chce mi się dzisiaj robić nic ciekawego” oznacza, że nie będę miał czym się z wami podzielić, a więc was zawiodę (głównie w mojej psychice, bo będzie mi się wydawało, że każdy czeka na mój kolejny wpis). Nie chcę was zawieść, a to będzie mnie zmuszać do przełamania rutyny, abym miał zawsze coś ciekawego do powiedzenia. Wyciągajcie z tego to co uznacie, że przydatne.

Zanim skończę wyjaśnię tylko dlaczego formuła zakłada, że przede wszystkim będę publikował na Facebooku i Twitterze. Otóż ten blog ma służyć jako archiwum. Mam w nosie klasyczne blogowanie. Nie będę raczej często zaglądał do statystyk. Nie rozważam współprac, ani sprzedawania tutaj czegokolwiek. „Zmieniam życie na lepsze” to moje narzędzie do zmiany siebie w lepszego człowieka. Poboczny projekt, który pozwoli mi oderwać się od pracy, ale też spędzać go nieco pożyteczniej niż przy konsoli, albo ulubionym serialu. Warto mieć takie poboczne projekty.

Ps. Zaczynam codziennie blogowanie w ten poniedziałek. Do przeczytania.

KIM JESTEM? – (prawie) wszystko zdradzam TUTAJ.